Trasy

Szlak ŁosiaSzlak Łosia (Suwalszczyzna)

Malownicze meandry Czarnej Hańczy, setki polodowcowych jezior pojezierza, oszałamiające bogactwo flory i fauny mazurskich lasów. Pokazy i warsztaty rękodzieła, doskonała kuchnia, trzy wielkie religie. Unikatowe dziedzictwo styku kultur. Pełnia doświadczenia wśród lasów i wód polskiego Wschodu.

 

Szlak ŻubraSzlak Żubra (Podlasie)

Ostoja króla polskiej Puszczy. Ostatni ocalały las pierwotny na nizinach Europy. Etniczna mozaika pogranicza, z silnymi wpływami tatarskimi i białoruskimi. Urok orientalnej ornamentyki i głęboka duchowość Wschodu. Barokowa synagoga, spływ tratwą i spanie w jurcie. Bogactwo zmysłów na styku dwóch cywilizacji.

 

Szlak NiedźwiedziaSzlak Niedźwiedzia (Bieszczady, Beskid Niski)

Skanseny, drewniane świątynie, Łemkowie i ich tajemnicza kultura…Malownicze lasy, wsie i miasteczka…Schroniska wśród szczytów gór, hucuły i wędrówki po beskidzkich grzbietach…Dzika przyroda wymieszana z dziedzictwem czterech kultur…Niepowtarzalny urok zachodnich Karpat.

 

Relacje:

Kajakiem po Czarnej Hańczy

Pośród suwalskich łąk, pól i lasów płynęliśmy kajakiem. Nasza ekipa: my i grupa kilkunastoletnich dzieci z Niemiec. Przepłynęliśmy jezioro Wigry a dalej prowadziła nas Czarna Hańcza. Byliśmy tak blisko natury. Ciche kajaki zaskakiwały dzikie zwierzęta, które można było z bliska zobaczyć na chwilę przed ich ucieczką. Popołudniem dopływaliśmy do miejsca gdzie rozbijaliśmy namioty. Tu czekał na nas pyszny domowy obiad przygotowany przez właścicieli spokojnych gospód agroturystycznych. A rano znów kojąca przyroda, zanurzanie w rzece wioseł i delikatny plusk wody. Tak dopłynęliśmy do Puszczy Augustowskiej. Jak tu być jeszcze bliżej drzew, ptaków i ziemi? Noc na sianie po długiej wędrówce przez puszczę? A może by tak zasnąć w środku lasu?

Joanna (przewodniczka), po wyprawie w Suwałki

Trekking w Beskidach

Latem 2009 roku rozpoczęliśmy wędrówkę po południowej Polsce. Zaczęliśmy od malowniczych niższych gór i wsi oraz przeszliśmy dalej w Tatry, gdzie spędziliśmy ostatni dzień naszej wędrówki. Wyprawa została zorganizowana przez Fundację INSPRO, a naszym przewodnikiem był Michał Markowicz – student z Łodzi, który był w stanie nam opowiedzieć wiele rzeczy o Polsce, geologii gór, wegetacji roślin (jadalne jagody!!!), historii Żydów. Zakwaterowanie było w polskim stylu – pensjonat wraz z typowym polskim obiadem. Również moim dzieciom bardzo się to podobało, chociaż czasami przypominają sobie, że dni spędzone na chodzeniu wydawały się bardzo długie. Któregoś dnia mieliśmy również spływ tratwami, który one wspominają jako nieco nudny, lecz może to bardziej z powodu mojej pomyłki… Powiedziałem im wcześniej, że to będzie doświadczenie spływu rwącym strumieniem…

Niemniej, nasza wyprawa była naprawdę świetną zabawą, przy tym dobrze zorganizowaną przez zespół INSPRO.

Marcel (Holandia), po wyprawie w Beskidy

Historia Łemków

Wyjazd w Beskid Niski przypadł na ciepły i słoneczny tydzień lipca 2007 roku. Każdy dzień obfitował w ciekawe wydarzenia i nowe atrakcje. Nasi goście, Francuzi z łemkowskimi korzeniami, oraz ich przewodnik spędzili wspaniały tydzień w jednym z najpiękniejszych regionów Polski.

Spotkaliśmy się w Nowym Sączu. Pierwszą atrakcją wyjazdu był tutejszy skansen. Drewniane chałupy kryte strzechą, dawne narzędzia rolnicze i przedmioty codziennego użytku pokazały nam namiastkę tego jak żyło się w okolicznych górskich wioskach przed latami. Wkrótce te same wioski mieliśmy zobaczyć na własne oczy choć już w nieco innej epoce. W drodze do Wołowca, gdzie znajdował się nasz gościniec, zatrzymaliśmy się nad Jeziorem Klimkówka, by wziąć orzeźwiającą kąpiel. Sama kwatera w Wołowcu okazała się drewnianym domem położonym na wzgórzu ze wspaniałym widokiem na okoliczne grzbiety Beskidu. Oprócz wyglądu wyróżniała ją miła obsługa i smakowite jedzenie. Kolejne dni mijały nam na licznych wędrówkach po okolicznych beskidzkich wzgórzach, zwiedzaniu drewnianych łemkowskich cerkwi i wiosek, oraz przejażdżkach po całym Beskidzie Niskim. Odwiedziliśmy wieś Bartne – znaną z wyrobów kamieniarskich, wspięliśmy się na Lackową – najwyższy szczyt Beskidu Niskiego, zobaczyliśmy cerkiew w Kwiatoni – jedną z najpiękniejszych cerkwi łemkowskich w Polsce, uczestniczyliśmy w festiwalu kultury łemkowskiej „Łemkowska Watra” w Zdyni, skosztowaliśmy wód mineralnych w Wysowa – Zdroju i zwiedziliśmy stadninę koni huculskich w Regietowie. W drugiej części wyjazdu przenieśliśmy się we wschodnią część Beskidu. We wsi Krempna udało nam się zobaczyć odrestaurowany cmentarz wojenny, a w Dukli Muzeum Historyczne i Kościół św. Jana z Dukli. Wyjazd zakończyliśmy w Komańczy pożegnalnym łemkowskim obiadem. Aż żal było wyjeżdżać z tak urokliwego zakątka Polski.

Wojtek (przewodnik), po wyprawie w Beskidy

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Ciekawostka

Dolina Biebrzy jest unikatową w skali Europy enklawą dla ptaków wodno-błotnych.